Wojtas_karolina_abzgram1-4

1.10.2020 - 29.11.2020

Śr.-Pi. 14.00-18.00

So.-Ni. 12.00-18.00

2020-10-01

Abzgram. Karolina Wojtas

,,Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich  młodzieży chowanie“... taki napis widniał w Akademii J. Zamojskiego. Jaka jest polska szkoła – każdy widzi. Można usłyszeć rechot Gombrowicza zza grobu... Dlaczego?  A no dlatego, że od jego czasów niewiele się zmieniło... Choć walczył z ,,pupą „ i ,,gębą“, ze schematyzmem myślenia w stylu – Słowacki wielkim poętą był.... walczył z narzucaniem Formy, ktora rozpościera ramiona nad całokształtem szkolnictwa. Chaciał, by uczniowie myśleli, odczuwali i oceniali. Czy mu się to udało? Nie! Oprócz tego, że był czas, iż jego dzieła trafiły na margines (indeks) jako niepotrzebne i deprawujące młodzież... i nie chodzi tu już o przeładowanie materiału, o to, że uczeń musi być geniuszem i z fizyki i chemii, matematykiem, czy humanistą. Nie chodzi o ważące tonę tornistry.... Chodzi o to, że czesto wylewamy ,,przysłowiowe dziecko z kąpielą“ – bo to, co ważne ginie. Gubi się w odmęcie całej tej wiedzy. Co dziś powinno być zadaniem szkoły? Nie tylko edukacja, ale budzenie wrażliwości i przeżywanie lektur, ocenianie, nauka życia. Uczeń podlega strumieniowi świadomości szkolnej... Jeśli chcemy mieć pokolenie ludzi wolneych od zahamowań, homofobii, jeśli chcemy wychować społeczeństwo demokratyczne, tolerancyjne, otwarte na wielokulturowość – to trzeba się zatrzymać, pomyśleć – kto będzie się opiekował na starość rodzicami, jakie będą relacje z przyjaciółmi, rodziną....
 

Karolina Wojtas bada współczesny system edukacyjny jak szalony antropolog. Jakość edukacji, jej adekwatność do współczesności i rywalizacyjność powinny stanowić jeden z najistotniejszych tematów debaty publicznej, w której często pojawia się zafałszowany obraz systemu edukacji jako zjawiska podlegającego ciągłej innowacji.

Rzeczywistość szkół i nauczania nosi w sobie wiele dziwactw, surrealnych zachowań i śladów absurdalnych eksperymentów, którym była poddawana na przestrzeni stuleci.

Szkoła u Karoliny Wojtas jest zjawiskiem pełnym niewytłumaczalnych kolektywnych rytuałów, pozornie nam znajomych ponieważ wszyscy byliśmy poddawani podobnym w dzieciństwie. W pracach Wojtas ujawnia się ich absurdalność, opresywność i traumatyczność.

 

Karolina Wojtas (ur. 1996) – jest fotografką, studiuje w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L.Schillera w Łodzi oraz w czeskim Instytucie Twórczej Fotografii w Opavie. Żyje w kolorowym świecie eksperymentu i niekończącej się zabawy. Czerpie z dziecięcych fantazji i wspomnień. Inspiracją mogą stać się dla niej bałagan w ogrodzie dziadka albo wielka ślizgawka. Przez jej wystawy nie da się przemknąć, bywają zasypane brokatem albo balonami, ale można poczuć się w niej dzieckiem – pobawić się, porzucać i pobazgrać. Dwukrotna laureatka stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pokazywała swoje prace między innymi na wystawach w Wiedniu, Bratysławie, Pekinie, Kopenhadze, czy Amsterdamie gdzie wygrała konkurs ING Unseen Talent Award 2019. W te wakacje otworzyła swoje własne muzeum w rodzinnej wsi na Podkarpaciu.

 

Kurator: Rafał Milach